Najważniejsza rzecz, jaką warto mieć na uwadze – jakość tego oprogramowania jest mierna i jeśli znacie coś lepszego, to lefthandowe systemy sobie darujcie.

Poniższy opis dotyczy stworzenia zdalnej instalacji programu lefthand efaktura, tzn. takiej, w której baza danych znajduje się na jakimś serwerze, a klienty łączą się do niej wedle potrzeb.

Na instalkę składają się dwie rzeczy:

  • Oprogramowanie klienta (tak pod Windowsa, jak i pod Linuksa)
  • Serwer bazodanowy.

Oprogramowanie klienta jest spaczkowane całkiem sensownie. Praktycznie wszystko ląduje pod /opt/lefthand-ef-wersja, a tylko plik desktop, ikonka oraz jedna binarka pod /usr. Można zainstalować bez przeszkód.

Serwer natomiast, to dowcip. W rzeczywistości jest to minimalnie zmodyfikowana instalka serwera sqlowego firebird z dorzuconą bazą używaną przez oprogramowanie Lefthand. Całość jest dostarczana w rpm-ie, który umieszcza instalator pod /tmp, po czym dopiero ów instalator uruchamia i umieszcza zasadnicze pliki w systemie, już bez kontroli rpm-a. Przy okazji zostawiając kwiatki typu a+rw /var i podobne. Nie należy tego używać.

Oprogramowania da się używać z dystrybucyjnym serwerem Firebird (w wersji 1.5.x) w wersji 32bitowej. W teorii wystarczy umieścić plik 'lh.gdb' (do znalezienia w instalatorze Lefthandowym) gdzieś, gdzie będzie go widział Firebird i powinno działać. I działa, poza tym, że tak oprogramowanie windowsowe jak i linuksowe w wersjach testowanych (1.5-1) nie potrafiło ani dodawać firm do zdalnej bazy, ani rejestrować zdalnej bazy kluczem komercyjnym, w efekcie uniemożliwiając jakiekolwiek używanie programu.

W praktyce można uruchomić oprogramowanie windowsowe, stworzyć bazę firmową lokalnie, zarejestrować ją, po czym wziąć oba pliki z bazami z dysku (lh.gdb oraz lh_nazwafirmy.gdb), wrzucić na serwer linuksowy i będzie to działało (z tym, że po podłączeniu do bazy, a przed zalogowaniem do firmy, należy przeedytować bazę firmową i poprawić jej ścieżkę z „C:\cośtam\cośtam\lh_nazwafirmy.gdb”, na odpowiednią ścieżkę linuksową; przycisk „Panel Administracyjny”, zakładka „Edycja wpisów o firmach” i klikamy „Edytuj”).

Uwaga1: firebird domyślnie używa hasła „masterkey” (a właściwie „masterke”, ponieważ ignoruje hasła dłuższe, niż 8 znaków). Więc o ile nie chcemy, by cały świat miał dostęp do informacji o naszych klientach, należy to hasło zmienić, korzystając ze skryptu /usr/lib/interbase/bin/CSchangeRunUser.sh).

Uwaga2: W pld istnieje firebird w wersji 1.5 na systemy 64bitowe i podobno działa. Nie jest to natomiast wersja oficjalna, ponieważ oficjalnie support dla 64bitowych jest dopiero od wersji 2.0 tejże bazy. Wygląda na to, że wersje 64bitowe i 32bitowe używają innych formatów baz danych, skutkiem czego o ile można wrzucić wspomniane wyżej pliki *.gdb do dystrybucyjnego firebirda i będzie to działało w przypadku 32 bitów, to na 64 bitach już nie. W teorii rozwiązaniem jest eksport obu baz do czystego sqla (tylko jak? Firebird nie ma narzędzia typu mysqldump), po czym import na wersji 64bitowej. Na razie nie było to jeszcze testowane.

Uwaga2a Nie ma narzędzia typu mysqldump ze względu na to, iż jest to zupełnie inna baza(procedury składowane i inne takie wynalazki). Istnieje program IBExpert(60cio dniowy trial), który pozwala kopiować obiekty pomiędzy bazami danych, oraz eksportować je do plików tekstowych. Samo przeniesienie tabel nic nie da, gdyż zazwyczaj bazy o takich możliwościach używają procedur składowanych w wielu miejscach i trzeba również zadbać o to, aby te procedury były odpowiednio skopiowane.

pl/przewodniki/lefthand-efaktura.txt · ostatnio zmienione: 2007/10/12 23:34 przez paszczus
chimeric.de = chi`s home Creative Commons License Valid CSS Driven by DokuWiki do yourself a favour and use a real browser - get firefox!! Recent changes RSS feed Valid XHTML 1.0 Powered by Lighttpd - fly light